Msza święta dla uczestników Dolnośląskich Dni Kultury Kresowej

Kresy dla wielu Polaków są symbolem polskości, zwłaszcza tych, którzy mieszkają na Dolnym Śląsku. W ich intencji jak również w intencji wszystkich pomordowanych na ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej została odprawiona W niedzielę 6 października br. o godz. 13.00 w naszym franciszkańskim kościele uroczysta Msza święta, której przewodniczył O. Jan Janus – proboszcz parafii naszej Parafii. Okolicznościowe kazanie natomiast wygłosił ks. kanonik Marek Kluwak. Wokalno – nstrumentalna oprawę Eucharystii ubogacili Pani Ida Tamara Zagórksa – sopran, Pan Krzysztof Machowski – tenor. Obecne były także liczne poczty sztandarowe uroczyście wniesione do świątyni przez przedstawicieli stowarzyszeń kresowych. Dolnośląskie Dni Kultury Kresowej to jeden ze sposobów przypomnienia historii i popularyzowania Kresów. Swoim zasięgiem obejmują dużą część naszego województwa. Wielu mieszkańców Dolnego Śląska ma kresowe korzenie. Historia Polski jest z nimi związana. Stamtąd pochodzi wielu naukowców, historyków, poetów, pisarzy i polityków. Wiele wydarzeń historycznych działo się na Kresach. Kresowiacy spotykają się regularnie, pielęgnują historię, przekazują młodszym pokoleniom. Mamy z bardzo różne uczucia i odczucia związane z Kresami. Mówiąc o Kresach, często mamy poczucie uzasadnionej dumy. Dumy z tych rzeczy pięknych, które się tam wydarzały w ciągu sześciuset lat naszej obecności. Były to zwycięstwa. Różne, zbrojne, ale były też zwycięstwa postępu cywilizacji, kultury, nauki. Jesteśmy dumni z naszego dorobku, dziedzictwa kulturowego, które tam pozostało – powiedział Tadeusz Samborski, członek zarządu województwa dolnośląskiego, prezes Stowarzyszenia „Krajobrazy”. Rozwinął te myśli w okolicznościowej homilii ks. kanonik Kluwak wspominając postać Abp. Bilczewskiego – biskupa lwowskiego odniósł się także do do wspomnianego bogactwa kresów wyrażającego się w trosce o kulturę, edukację oraz sferę religijności ludzi kresów co może – jak zaznaczył kaznodzieja być dla nas dzisiaj okazją do dumy. Ale uczucie dumy, to nie jedyne, jakie nami targa kiedy mówmy i myślimy o Kresach. To ból wykorzenienia, ból wypędzenia, bo przecież zostaliśmy stamtąd wypędzeni. Jest jeszcze większy ból i smutek, kiedy sobie uświadamiamy, że 200 tysięcy naszych rodaków zostało bestialsko zamordowanych w latach banderowskiego ludobójstwa i tylko znikomy procent z nich ma swój grób. Jednak,mimo,że pamiętamy, staramy się żeby dominowały pozytywne uczucia. Te, które ubogacają nas duchowo, wzmacniają nasze historyczne korzenie. Tegoroczne Dolnośląskie Dni Kultury Kresowej odbyły się już po raz szesnasty. Koncerty, na których występuje wiele gwiazd i zespołów z Polski i zza wschodniej granicy, stały się już tradycją i gromadzą wielu wiernych słuchaczy. Występują na nich współcześni Kresowiacy, którym Polska jest równie bliska jak ich przodkom, podobnie jak mieszkającym dziś na Dolnym Śląsku potomkom Kresowiaków ojcowizna ich dziadów i pradziadów. Całość uroczystości zamknął program poetycko – muzyczny specjalnie przygotowany na tę okoliczność oraz złożenie wiązanek kwiatów pod specjalną tablicą pamiątkową i odśpiewanie Roty. 

 

red.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *