Święcenia i prymicyjna msza o. Romana

„Zostajecie posłani w czasie, w którym trzeba przypominać sprawy fundamentalne, prawdy oczywiste. Tak oczywiste, jak to, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety; zabijanie nienarodzonych to zbrodnia, a nawet tak prozaiczne, że każdy uczciwie pracujący człowiek ma prawo do odpoczynku w niedziele i święta” – mówił w Krakowie do nowo wyświęconych franciszkanów ich wyższy przełożony o. Jarosław Zachariasz.

 „I przyjdzie wam służyć w takim klimacie, że za te słowa zostaniecie w najlepszym wypadku wyśmiani, także przez ochrzczonych, którzy sami zdają się coraz mniej wierzyć, iż są – jak mówi Chrystus w dzisiejszej Ewangelii – światłem świata czy solą ziemi. Co więcej, niektórzy z nich dawno już uznali kapłanów – i doświadczycie tego niebawem – za zwietrzałą sól, nadającą się jedynie do podeptania. Ale do takiego świata jesteście posłani, sami będąc świadomi swojej słabości i niedomagań” – przypominał swoich podwładnych prowincjał.

Sakramentu święceń trzem franciszkanom, pośród których był także o. Roman Janusz, udzielił biskup z Uzbekistanu, który wywodzi się z Zakonu św. Franciszka. O. bp Jerzy Maculewicz również nie ukrywał, że czeka ich wiele trudności i problemów, ale jednocześnie dodawał otuchy.

A w niespełna tydzień po święceniach, w naszym parafialnym kościele odbyła się uroczysta prymicyjna msza święta, na zakończenie której wszystkim zebranym błogosławieństwa prymicyjnego udzielił o. Roman.

tekst: www.zakonfranciszkanow.pl/red

Jeden komentarz

  1. Gratuluję Ojcze Romanie!

Brak możliwości komentowania