„Magiczny Wieczór Kolęd”

Kolęda od wieków łączy pokolenia w czasie Bożego Narodzenia i nie tylko. Świąteczne śpiewanie jest wspólną tradycją dla osób obchodzących Święta bez względu na wyznawaną wiarę. Swoistą tradycją w naszej wspólnocie jest wspólne kolędowanie. Zgodnie więc z tradycją w niedzielę 28 stycznia po Mszy świętej o godz. 16.00 odbył się w naszej franciszkańskiej świątyni niezwykle piękny i klimatyczny „Wieczór Kolęd” i pastorałek przygotowany przez nasz chór parafialny oraz diakonię muzyczną. Była to ostatnia okazja do wspólnego kolędowania z tymi, którzy ubogacają liturgię w naszej świątyni. We wspomnianym wydarzeniu uczestniczyło wielu parafian i ich gości. Zabrzmiały więc najpiękniejsze świąteczne utwory. Oprócz tradycyjnych kolęd wykonawcy zaśpiewali także ulubione piosenki związane z okresem Bożego Narodzenia. Chyba żaden z narodów nie może się pochwalić takim bogactwem tych pieśni, jak naród polski podkreślił przemawiając do zebranych O. Jan Janus – Proboszcz naszej Parafii. Większość z nich – kontynuował O. Proboszcz – to przekazywane przez tradycję utwory, których autorów na próżno szukać wśród znanych poetów. W kolędach z pewnością odnaleźć można czystą poezję, najpiękniejsze pomysły muzyczne, ale również wiele śladów dawnych polskich obyczajów. Kolędy są częścią naszej historii narodowej. Jest ich wiele. Od najdawniejszych, staropolskich, do tych współczesnych, od liturgicznych do pastorałek, jak choćby ta, tak znana góralska, której tak bardzo lubimy słuchać. Wielkie podziękowania należą się wszystkim, którzy wypełnili świątynię. Szczególne słowa podziękowania kierujemy pod adresem młodzieży prowadzącej ten piękny wieczór, a także Pana Organisty, którzy swoimi talentami pomogli nam przeżyć to szczególne spotkanie przy betlejemskim żłóbku. Co bardzo cieszy inicjatywa zorganizowania wieczoru kolęd wyszła od członków zespołów. Po zakończonym występie obydwa zespoły zebrały zasłużone brawa, ale na tym owacje się nie skończyły. Na zakończenie wieczoru kolęd wszyscy zebrani bili brawo dla Tego, który dla nas stał się człowiekiem i po kapłańskim błogosławieństwie wrócili do domów z uśmiechem na ustach.

red.

Brak możliwości komentowania